Odpuściłem sobie na dobrych kilka lat opiekę nad "Żaglami na Wiśle". Gdzieś zapodziały się hasła, nie opłaciłem domeny i finalnie cała moja praca gdzieś przepadła w mrokach internetu.
Trudno.
Zacznę jeszcze raz, tym razem bez kombinacji z własną domeną. Zobaczymy co Google ma do zaoferowania i na jak długo wystarczy mi zapału.
Plan, to minimum jeden wpis tygodniowo. Zacznę od co ciekawszych fragmentów starej strony. Jak to dobrze, że zrobiłem kopię zapasową!
Na miły początek fotka z grudnia, z widokiem na Most Solidarności i Kępę Ośnicką. Takie czasy, że częściej widzę Wisłę z samolotu, niż z żaglówki.
Powodzenia! Ja będę śledził!
OdpowiedzUsuńSuper! Miło mi.
OdpowiedzUsuńTroszkę szkoda, ale podążymy za Tobą obserwując Cię tutaj 💕
OdpowiedzUsuń